Marketing jest procesem społecznym, w którym jednostki i grupy otrzymują to, czego potrzebują poprzez tworzenie, oferowanie oraz swobodną wymianę z innymi towarami i usługami, które posiadają wartość. Marketing jest wszechobecny w życiu człowieka. jesteśmy wręcz zasypywani reklamami w telewizji, na ulicach (np. billboardy, reklamy oświetleniowe, plakaty itp.). marketing jest niezwykle istotnym elementem, powiedziałabym że jest niezbędny do tego, by odnieść sukces. W tym przypadku-by sprzedać swój towar. Nie bez przyczyny jest tak wiele reklam w trakcie oglądania filmu czy serialu w telewizji polskiej. Nawet przed seansem w kinie oglądamy kilkadziesiąt reklam, z czego jesteśmy mniej lub bardziej zadowoleni. Nie da się ukryć, że większość z nich po prostu irytuje publiczność, jednak zawsze trafiają one chociażby do garstki osób, które kupią produkt, odwiedzą polecane miejsce w reklamie, lub pójdą na seans filmowy, który reklamowany był na thrillerze.
Uważam, że największy marketing jest w branży farmaceutycznej, gdzie reklamy tworzone są w taki sposób, że odbiorca idzie do apteki i jest przekonany o tym, jaki konkretny lek chce zakupić, nie oczekując na pomoc farmaceuty. Nawet już w małych miejscowościach powstają apteki i świetnie prosperują.
Znakomity marketing posiadają również sklepy sieciowe, centra handlowe czy po prostu markety, a w szczególności jedna z największych i najbardziej popularnych sieci handlowych- biedronka. W zależności od potrzeb klientów reklamują w promocyjnych sklepach dane artykuły (np. w sezonie letnim grille oraz żywność na grilla, w okolicach świąt słodycze, ozdoby choinkowe itp.). Znakomite powodzenie ma akcja zbierania znaczków na maskotki. Klienci kupują czasem nie potrzebne im na daną chwilę produkty, tylko po ty, by zdobyć upragnionego „słodziaka”, o którym ich pociechy tak bardzo marzą.
Innym, doskonałym sposobem marketingu jest ogłaszanie danej firmy, produktu czy przeprowadzanej akcji na platformach społecznościowych; tj. np. „Facebook”. Umożliwia to dotarcie do nieograniczonej ilości osób, co jest praktycznie gwarancją sukcesu.
Jednak w praktyce nie jest to takie proste. na początku wszystko należy starannie przekalkulować, obmyśleć plan i dokładną strategię działania. Jeśli projekt jest duży, to wymaga pomocy osób „trzecich”. Wiąże się to z tym, że ludzie, którzy będą budować marketing np. mojej firmy, muszą być odpowiedzialni i kompetentni, by nie zaszkodzić, a pomóc, w przeciwnym razie marketing (mojej) firmy miałby tragiczny skutek.
Tak było w przypadku „Weight Watchers” i wypadku Księżnej Diany. Szwagierka księżnej Fergie, zachęcała ludność do odchudzania. Kampania była przeprowadzana pod hasłem: „Trudniej schudnąć niż uciec przed paparazzi”. Akcja była przeprowadzana kilka dni przed śmiercią Diany, która, jak każdy wie, zginęła na ulicach Paryża, uciekając przed goniącymi ją mediami.
Inną, tragiczną kampanią marketingową była „Pepsi na Filipinach” z początku lat 90., w której można było wygrać różne nagrody po znalezieniu odpowiedniego numeru pod nakrętką czy kapslem któregoś z napojów gazowanych produkowanych przez koncern Pepsi Co. Kampania, w ramach której zorganizowano loterię była przeprowadzana na całym świecie, ale w pamięć najbardziej zapadłą mieszkańcom Filipin, gdzie z powodu błędów w organizacji kampanii doszło do zamieszek, w których uczestniczyły dziesiątki tysięcy ludzi i w wyniku których kilka osób straciło życie.
Wracając myślami do bardziej pozytywnego marketingu, można przytoczyć przykład, który mnie osobiście bardziej podlega gustowi- marketing sportowy. Są to działania, mające na celu wykorzystanie narzędzi marketingowych do promocji produktów lub usług związanych ze sportem (np. koszulki, buty sportowe itp.). Wykorzystywany jest również w przypadku produktów niezwiązanych bezpośrednio ze sportem, jednak podjęte działania marketingowe, mają na celu umocnienie w świadomości wzajemnych relacji między produktem, a sportem.
Takim przykładem może być kampania browaru Warka, która wspiera Polską reprezentację w Piłce Nożnej, czy Gillete, utożsamiany z piłkarzem Robertem Lewandowskim.
Niestety nawet marketing sportowy nie zawsze jest gwarancją sukcesu, gdzie doskonale przekonał się o tym Zbigniew Drzymała, który przez kilkanaście lat „bawił się” w dofinansowanie Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Zanim sprzedał drużynę i licencję Józefowi Wojciechowskiemu udało się kilkanaście razy zagrać w europejskich pucharach. Bramka, którą strzelił Sebastian Milla Manchesterowi City, była lepszą reklamą Groclin niż sto katalogów. Dziś jednak Dyskobolia gra na szóstym poziomie rozgrywkowym, czyli w okręgówce i nie byłaby najlepszą reklamą.
Bardzo podobną strategię wybrała Amica- producent sprzętu AGD. Klub z Wronek, podobnie jak ten, z Grodziska Wielkopolskiego, zdobywał Puchar Polski, grał w europejskich pucharach i rozsławił markę. jednak Amica Wronki zniknęła z piłkarskiej mapy Polski, choć producent AGD został jako sponsor klubu.
Jak można wywnioskować z mojego artykułu, marketing jest naprawdę bardzo szczegółowym tematem do opisywania. tak naprawdę, jeżeli marketing jest dobry i dociera do dużej grupy osób dany produkt czy akcję, można bez większego problemu wypromować, sprzedać czy zareklamować i ludzie będą skłonni do tego, by to kupić. Wszystko ma jednak dwie strony. dokładnie tak samo jest w tym przypadku. Mianowicie- jeśli marketing nie jest dobry, to wszystko będzie działać w przeciwną stronę i produkt będzie wręcz skazany na niepowodzenie.
Dlatego tak ważne jest, by w biznesie nie działać „pod wpływem chwili” i wszystkie działania były dokładnie zaplanowane, bo w przeciwnym razie coś, na co czasem człowiek pracuje latami, w jednaj chwili (np. poprzez nieodpowiednią reklamę), mozna stracić.
Codzienny stres i pogoń za karierą sprawiają, że coraz chętniej korzystamy z aktywnego wypoczynku. Co jest potwierdzeniem w tym, że w kolejnych latach sport będzie odgrywał coraz większą rolę w naszym życiu. Nie inaczej jest w przypadku marketingu sportowego- stale poszerzająca się grupa docelowa zorientowana na sport, to poważny biznes, który każdego roku generuje miliardy dolarów zysku. Marketing sportowy udowadnia ponadto, że pod pretekstem promowania sportu i rozmaitych wydarzeń z nim związanych (ludzie oglądali, oglądają i zawsze będą oglądać takie wydarzenia jak: Mistrzostwa Świata, Igrzyska Olimpijskie czy Ligii Mistrzów) można skutecznie sprzedawać produkty niekoniecznie związane ze zdrowiem czy aktywnością fizyczną, czego przykładem jest już wspomniane wcześniej już przeze mnie piwo. Wystarczy jednak przyjrzeć się zagadnieniu od strony kibica i sukces wydaje się być gotowy.
Doskonałym podsumowaniem całego artykułu, a jednocześnie taką klamrą, która scali wszystkie przykłady jest najkrótsza definicja, jaką jest: „zaspokajać potrzeby, ociągając zysk”. Gdy jedno z drugim się połączy wtedy sukces jest gwarantowany. Jednak należy pamiętać, że jedno bez drugiego nie współgra i w momencie gdy braknie jakiegoś istotnego elementu, w tej całej marketingowej układance, człowiek nie osiągnie założonego rezultatu, w tym przypadku chodzi o to, że nie sprzeda swojego produktu. Jednoznaczne jest to z tym, że może zaliczyć „marketingową porażkę”.
